O mnie

AC

Nazywam się Aleksandra Cichocka i bardzo się cieszę, że chcesz dowiedzieć się o mnie czegoś więcej

Kim jestem?

Fotografem, projektantem graficznym i filmowcem w jednej osobie, ale nie tylko... Jestem również Kochającą Żoną, marzycielką i miłośniczką książek. Mam kochającego męża, który wypełnia cały mój świat i wspiera mnie w moich mniej lub bardziej szalonych pomysłach ^^

Dlaczego tu jestem? I co tu robię?

Zdarzało mi się usłyszeć pytania: czy to nie za dużo? Czy nie powinnaś wyspecjalizować się w jednym kierunku? Czy nie wiesz że jak ktoś jest od wszystkiego to jest do niczego? Inni - nie dość że zajmują się przykładowo tylko fotografią to jeszcze specjalizują się głębiej w fotografii wnętrz, wizerunkowej czy produktowej.
W pewnym momencie nawet sama zaczęłam w to wierzyć i zastanawiałam się, która droga jest mi najbardziej bliska. Czym się zająć? Fotografią? Grafiką? A może jednak wybrać to filmowanie?
Nic bardziej bzdurnego!
Zrozumiałam to po poznaniu pewnej ślubnej agencji fotograficznej, której nazwy nie wymienię. Agencja mająca bardzo pozytywne opinie w Internecie, która była bardzo wysoko wypozycjonowana na rynku bydgoskim i prezentowała doskonałe prace w swoim portfolio. Nic nie wskazywało na to aby mieli sobie nie poradzić ze zwykłym ślubnym zleceniem, z tak bogatym doświadczeniem. Niestety - nie poradzili sobie, a materiały, które udostępnili klientowi były bardzo wątpliwej jakości. Sprawa o mały włos nie trafiła do sądu.
Dlaczego tak się stało? Jak się wówczas okazało, ludzie którzy budowali portfolio pod marką agencji zwyczajnie się wypalili i zmienili kompletnie branże w której rozpoczęli pracę. Na ich miejsce szybko zatrudniono ludzi z przypadku, co przełożyło się na efekt końcowy.
Od tamtej pory, nie mam żadnych wątpliwości. Nie chcę wybierać i wiem że nie muszę tego robić. Nie ma zagrożenia że się znudzę tym co robię, bo codziennie mogę robić coś nowego! Poznaję, odkrywam i zachwycam się tym co znajduję. Po co się ograniczać?
We wszystko co robię wkładam 100% siebie, swojego zaangażowania i uwagi. Uwielbiam codziennie odkrywać świat, zmieniać się i wystawiać na próbę swoją kreatywność. Każda z tych dziedzin uszczęśliwia mnie inaczej, a przecież szczęście i pasja to główne czynniki wpływające na jakość pracy. Pomimo że prace kreatywne są zawsze indywidualną kwestią gustu, to ich jakość jest dla mnie najistotniejsza. Sama jestem klientem bardzo wymagającym i często dość irytującym, więc by sprostać Twoim oczekiwaniom, od siebie zawsze wymagam podwójnie. 🙂

Pomagam ludziom spojrzeć na świat z innej perspektywy.

Grafiką zajmuję się odkąd pamiętam.
Już jako mała dziewczynka nie rozstawałam się z kartką i kredkami – to była podstawą mojego być albo nie być w ciągu dnia. Jednak konkretna zabawa zaczęła się na początku szkoły średniej, kiedy udało mi się zainwestować w pierwsze profesjonalne narzędzia. Pamiętam mój pierwszy tablet graficzny i pierwszą lustrzankę. Dzień za dniem projektowałam, szkicowałam i robiłam zdjęcia. Nie brakowało mi również czasu na zdobywanie wiedzy, ciągłe szkolenia i praktykę.
Na studiach zaczęłam pozyskiwać pierwsze zlecenia na plakaty, ulotki, a nawet strony internetowe. Robiłam zdjęcia produktowe dla kilku firm, ale dopiera praca w biurze nieruchomości rozbudziła we mnie miłość do fotografii wnętrz. Nie ma dla mnie znaczenia czy wnętrze jest piękne i nowoczesne czy jest to stara, zapuszczona kawalerka do remontu. Każde wnętrze zasługuje na odpowiednią uwagę i na to by dostrzec w nim coś, czego nikt inny by nie zauważył.
Rozwijam skrzydła, swoje i innych. Pomagam ludziom spojrzeć na świat z innej perspektywy. Jestem wszędzie tam gdzie potrzebne są dobre zdjęcia, filmy lub grafiki. Wciąż się rozwijam, szukam nowych wyzwań, a największym szczęściem jest dla mnie uśmiech na twarzy moich klientów i słowa "dobra robota!" płynące z ich ust.